Rozdział 7 W moim kierunku szedł wysoki, przystojny brunet o cudownych zielonych oczach. Rozpłynęłam się na sam widok jego uwodzicielskich ruchów, ale jak się odezwał to już totalnie roztopiłam się. -Hej, jestem Denis - podał mi rękę i lekko się uśmiechnął - Hej, Lena - odwzajemniłam uśmiech, Denis przywitał się z resztą i wrócił do mnie - Miło mi cię poznać, czym się zajmujesz ? - zapytał - Jestem fotografem i reporterem Blaugrany - O fajnie, zazdroszczę, zawsze chciałem mieć coś wspólnego z Blaugraną, ale nigdy Luis nie chciał mnie zabierać ze sobą - Bo ty się masz uczyć - usłyszałam za plecami krzyk Luisa na co zaczęliśmy się śmiać - Tak, tak wiem - A ty ? Czym się zajmujesz ? - Jak już słyszałaś uczę się. Jestem lekarzem sportowym. Uczę się, bo chce pracować z najlepszymi piłkarzami właśnie takimi jak ci w Barcelonie. Został mi jeszcze rok studiów i 3 miesiące praktyk i szkoleń i po wszystkim - Wow to imponujące na prawdę. Podziwiam ja się nigdy nie mogłam zmobil...
Posty
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Rozdział 6 Za drzwiami stała rozwścieczona Lara, nie sądziłam że tak szybko tu przyjedzie i że w ogóle przyjedzie. Znałam ją dobrze i każde rozstania z chłopakiem przechodziła na lajcie. - Wiedziałam, że to ty !! Jak mogłaś byłaś moją przyjaciółka a teraz zabierasz mi chłopaka ?? - krzyczała Lara - Uspokój się, ja już dawno chciałem z tobą zerwać, nie widzisz że nie psujemy do siebie ?? - odpowiedział spokojnie Ney - Ta zdzira ci w głowie namieszała ?? Jakoś nie narzekałeś jak byliśmy razem - Bo mi nie pozwalałaś dojść do głosu. I nie masz prawa obrażać Leny. Idź stąd już - Nie zabrałam ci chłopaka, nie jesteśmy razem - wtrąciłam się - Nie odzywaj się, widzę jak jesteś w niego wtulona, codzienne spacery, ciągłe rozmowy przez telefon, wiedziałam że coś jest na rzeczy ale nie chcieliście się przyznać. A ty co ? Chciałeś się mną zabawić ?? - Uspokój się, nie kochałem cię nie kocham i nie będę kochać. Nie byliśmy razem była to jedynie znajomość dla przyjemnoś...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Rozdział 5 Dzień zaczął się jak zwykle, budzik dzwoni o 8 ja wstaję robię poranną toaletę, schodzę na dół jem śniadanie i rozmawiam z mamą o jakiś pierdołach. W pracy jestem 10 minut przed czasem, biorę aparat z gabinetu i wychodzę na boisko przed wszystkimi piłkarzami. Kiedy oni zaczynają wychodzić robię każdemu zdjęcia i tak przez kolejne 30 minut treningu. Potem wracam do gabinetu sprawdzam wszystkie portale społecznościowe i publikuję nowy temat na oficjalnej stronie. I tak codziennie, ale szczerze powiem, że kocham swoją pracę i nie chce jej zamieniać na żadną inną. Około godziny 12 ktoś zapukał do drzwi mojego gabinetu. - Proszę - odparłam prostując się na krześle - Hej, mogę ? - za drzwi ukazał mi się Marc, ale zaraz zaraz jak on tu wszedł ??? Błagam niech on sobie już stąd idzie - Hej, pewnie wchodź, ale jak ty tu wszedłeś w ogóle ? - zapytałam z wymuszonym uśmieszkiem, nie chcę go urazić, dlatego pozwoliłam żeby wszedł i usiadł - Bardzo miła pani z recepcji pozwo...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Rozdział 4 Przed wejściem czekał na mnie Marc. Miał w ręce bukiet kwiatów co mnie bardzo zdziwiło, bo nie miałam ani urodzin ani imienin. - Hej, co cię tu sprowadza ? - zapytałam z szerokim uśmiechem - Mówiłaś, że zaczynasz nowe życie, nowa praca a ja ci nawet nie pogratulowałem, wybacz, ale właśnie to nadrabiam i Gratuluję. To dla ciebie - wręczył mi bukiet pięknych róż - Dziękuję nie musiałeś, na prawdę :) Są przepiękne - powąchałam różyczkę miała nieziemski zapach. Zapach Marca - Z tej okazji, chciałbym zaprosić cię na kolację - Dziękuję, z chęcią skorzystam, a gdzie pójdziemy ? - To niespodzianka, bądź gotowa na 20 przyjadę po ciebie, strój elegancki, a teraz spadam i cię nie zatrzymuje bo i tak jesteś spóźniona chciałbym zauważyć - Ok, będę gotowa. Oj tam oj tam po prostu zaspałam, zdarza się. Do zobaczenia. - Marc na pożegnanie dał mi buziaka w policzek i poszedł w swoim kierunku, a ja do pracy. Zaniosłam róże do gabinetu, wzięłam aparat i szybko pobiegłam na boi...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Rozdział 3 Na boisku stali wszyscy piłkarze, z wielkim bukietem kwiatów i balonami z moim imieniem, oczywiście w barwach Barcelony no bo jakby inaczej ? Podeszłam do nich bliżej i wtedy wyskoczył Leo -Lenko nasza kochana, chcielibyśmy oficjalnie pogratulować Ci nowej pracy i życzyć szczęścia w nowej karierze i nowym życiu - Ooo dziękuje - wtedy wszyscy chórem krzyknęli ,, Gratulacje", byłam bardzo miło zaskoczona, nie dałam rady sama wziąć kwiatów, więc pomógł mi Neymar oczywiście. - Mam newsa - Dawaj - Marc do mnie napisał i się umówiliśmy dzisiaj na kawę - próbowałam nie dać poznać po sobie, że jestem strasznie podjarana, ale mi się nie udało, bo Brazylijczyk zaczął się śmiać - No to super jak tak, tylko nie pokazuj, że aż tak cię kręci bo cię wykorzysta i zostawi - Dzięki, zawsze umiesz człowieka pocieszyć - udałam obrażoną, weszliśmy do mojego gabinetu, wzięłam wazon, napełniłam go wodą i wstawiliśmy kwiaty, były przepiękne. Potem wróciliśmy n...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Rozdział 2 Tak jest ! To już dzisiaj zaczynam pracę w idealnym miejscu dla siebie. Mój budzik zadzwonił równo o 7 szybko wstałam i pobiegłam do łazienki by wykonać poranne czynności. Zrobiłam lekki makijaż, włosy rozpuściłam. Na siebie włożyłam krótkie spodenki i lekką bluzeczkę na ramiączkach. Mamy lato więc temperatura sięga tu 30 stopni, wcześniej nie przepadałam za taką temperaturą zresztą od urodzenia mieszkałam w Anglii a tam mało kiedy mieliśmy takie wysokie temperatury, ale z biegiem czasu zdążyłam się przyzwyczaić. Po tym jak skończyłam się ogarniać, wzięłam swój ulubiony czarny plecak i zbiegłam na śniadanie. Taty już dawno nie było, mama szykowała śniadanie a Sofia jak zwykle spała o tej porze. Usiadłam do stołu gdzie czekały na mnie omlety z białek z konfiturą porzeczkową i bananami. - I jak podekscytowana ? - zapytała mama popijając kawę i czytając gazetę - Nawet nie wiesz jak, nie mogę się doczekać aż już zacznę pracować - To się cieszę, wiedziałam, że w koń...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Rozdział 1 -Lena co robisz ??? -Mamo to co zwykle, przecież wiesz -No to zbieraj się do szkoły i zostaw te swoje opowiadania ! -Dobra już ! I tak o to właśnie zaczyna się mój dzień, nie tak kolorowo jak w moim opowiadaniu, a w sumie chyba raczej wypocinach, które lubię pisać codziennie. Nazywam się Lena Steele mieszkam w Barcelonie razem z rodzicami i młodszą siostrą Sofią. Ogólnie to pochodzimy z Angli, ale w wieku 15 lat przeprowadziłam się do Barcelony ze swoją rodzinką. Tata i mama znaleźli tu pracę, a my z siostrą ajn szkoły. Obecnie mam 20 lat i studiuję dziennikarstwo. Moja siostra ma 18 lat i jest jeszcze w liceum. Piszę już od kilki lat niestety jeszcze nic co napisałam nie ujrzało światła dziennego. Lubię pisać romantyczne i kolorowe opowiadania, bo jest to przeciwieństwo mojego życia. Chociaż ktoś z perspektywy obserwatora móógłby twierdzić inaczej. Przecież jestem chrześniczką cudownego trenera Barcelony, znam wszyskich piłkarzy i nareszcie mieszkam w Barcelon...