Rozdział 6 Za drzwiami stała rozwścieczona Lara, nie sądziłam że tak szybko tu przyjedzie i że w ogóle przyjedzie. Znałam ją dobrze i każde rozstania z chłopakiem przechodziła na lajcie. - Wiedziałam, że to ty !! Jak mogłaś byłaś moją przyjaciółka a teraz zabierasz mi chłopaka ?? - krzyczała Lara - Uspokój się, ja już dawno chciałem z tobą zerwać, nie widzisz że nie psujemy do siebie ?? - odpowiedział spokojnie Ney - Ta zdzira ci w głowie namieszała ?? Jakoś nie narzekałeś jak byliśmy razem - Bo mi nie pozwalałaś dojść do głosu. I nie masz prawa obrażać Leny. Idź stąd już - Nie zabrałam ci chłopaka, nie jesteśmy razem - wtrąciłam się - Nie odzywaj się, widzę jak jesteś w niego wtulona, codzienne spacery, ciągłe rozmowy przez telefon, wiedziałam że coś jest na rzeczy ale nie chcieliście się przyznać. A ty co ? Chciałeś się mną zabawić ?? - Uspokój się, nie kochałem cię nie kocham i nie będę kochać. Nie byliśmy razem była to jedynie znajomość dla przyjemnoś...
Posty
Wyświetlanie postów z marzec, 2017
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Rozdział 5 Dzień zaczął się jak zwykle, budzik dzwoni o 8 ja wstaję robię poranną toaletę, schodzę na dół jem śniadanie i rozmawiam z mamą o jakiś pierdołach. W pracy jestem 10 minut przed czasem, biorę aparat z gabinetu i wychodzę na boisko przed wszystkimi piłkarzami. Kiedy oni zaczynają wychodzić robię każdemu zdjęcia i tak przez kolejne 30 minut treningu. Potem wracam do gabinetu sprawdzam wszystkie portale społecznościowe i publikuję nowy temat na oficjalnej stronie. I tak codziennie, ale szczerze powiem, że kocham swoją pracę i nie chce jej zamieniać na żadną inną. Około godziny 12 ktoś zapukał do drzwi mojego gabinetu. - Proszę - odparłam prostując się na krześle - Hej, mogę ? - za drzwi ukazał mi się Marc, ale zaraz zaraz jak on tu wszedł ??? Błagam niech on sobie już stąd idzie - Hej, pewnie wchodź, ale jak ty tu wszedłeś w ogóle ? - zapytałam z wymuszonym uśmieszkiem, nie chcę go urazić, dlatego pozwoliłam żeby wszedł i usiadł - Bardzo miła pani z recepcji pozwo...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Rozdział 4 Przed wejściem czekał na mnie Marc. Miał w ręce bukiet kwiatów co mnie bardzo zdziwiło, bo nie miałam ani urodzin ani imienin. - Hej, co cię tu sprowadza ? - zapytałam z szerokim uśmiechem - Mówiłaś, że zaczynasz nowe życie, nowa praca a ja ci nawet nie pogratulowałem, wybacz, ale właśnie to nadrabiam i Gratuluję. To dla ciebie - wręczył mi bukiet pięknych róż - Dziękuję nie musiałeś, na prawdę :) Są przepiękne - powąchałam różyczkę miała nieziemski zapach. Zapach Marca - Z tej okazji, chciałbym zaprosić cię na kolację - Dziękuję, z chęcią skorzystam, a gdzie pójdziemy ? - To niespodzianka, bądź gotowa na 20 przyjadę po ciebie, strój elegancki, a teraz spadam i cię nie zatrzymuje bo i tak jesteś spóźniona chciałbym zauważyć - Ok, będę gotowa. Oj tam oj tam po prostu zaspałam, zdarza się. Do zobaczenia. - Marc na pożegnanie dał mi buziaka w policzek i poszedł w swoim kierunku, a ja do pracy. Zaniosłam róże do gabinetu, wzięłam aparat i szybko pobiegłam na boi...